Wiem, wszystko wiem. Naprawdę.
Jak będziesz dzwoniła po szpitalach to podawaj się za jego
siostrę. Zakochanym dziewczynom nie udzielają informacji, nawet tym
spalającym się z miłości, a siostra to zawsze siostra, przez telefon
nie zweryfikują.
Jak będziesz wzywała pogotowie, bo tak się zachla, że nawet nie będziesz w stanie stwierdzić czy oddycha, to podawaj
się za współlokatorkę – mniejszy wstyd. Chociaż i tak nie opędzisz
się od uczucia, że gardzą tobą, że się dziwią co z nim robisz, że
oceniają...
Wszystko będzie trudne. Nawet jak będzie dobrze to będzie trudno,
bo cały czas za tobą będzie stał strach. Strach, kiedy sielanka się
skończy. Strach, kiedy szczęście pryśnie jak bańka z taniego mydła.
Bardzo trudnym momentem będzie ten, kiedy po raz pierwszy powiesz
przyjaciółce albo mamie. Jeszcze trudniej będzie wtedy, kiedy
przestaniesz im mówić, bo skumasz, że jedyna rada jaką
mają dla ciebie to ocknij się i go zostaw. Ale nie będziesz umiała
tego zrobić. Już teraz to wiesz, a przecież to dopiero
początek.
Jak wróci bez dokumentów to pamiętaj, żeby jak najszybciej, kiedy tylko wytrzeźwieje, wysłać go do najbliższego USC. Niech zgłosi zaginięcie dowodu. Będzie ci dziękował.
Jak zablokuje sobie kartę bankomatową, bo najebany nie będzie w stanie wbić PIN-u, to nie przejmuj się zbytnio jego zarzutami, że to ty specjalnie zablokowałaś mu dostęp do siana. Do jego siana!
Jak przyjdzie do domu pobity i zakrwawiony to nie żałuj go jakoś szczególnie. Dostał wpierdol, bo sobie zasłużył.
Jak będziesz miała choćby cień obawy, że kłamie, to ufaj sobie. Nigdy nie nabieraj się na jego piękne puste słowa. Potrafi, co nie?
Jak zacznie rzygać to możesz być pewna, że będzie przynajmniej kilka dni spokoju. A jeśli będzie rzygał żółcią, spokoju będzie jeszcze więcej. Niestety, rzadko rzyga.
A jak po pijaku złamie sobie nogę, np. w trzech miejscach i z przemieszczeniem, to pamiętaj, proszę, że na śniadanie lubi kaszkę mannę.