28.02.2013

trudne sprawy

Wiem, wszystko wiem. Naprawdę. 
Jak będziesz dzwoniła po szpitalach to podawaj się za jego siostrę. Zakochanym dziewczynom nie udzielają informacji, nawet tym spalającym się z miłości, a siostra to zawsze siostra, przez telefon nie zweryfikują. 
Jak będziesz wzywała pogotowie, bo tak się zachla, że nawet nie będziesz w stanie stwierdzić czy oddycha, to podawaj się za współlokatorkę – mniejszy wstyd. Chociaż i tak nie opędzisz się od uczucia, że gardzą tobą, że się dziwią co z nim robisz, że oceniają...
Wszystko będzie trudne. Nawet jak będzie dobrze to będzie trudno, bo cały czas za tobą będzie stał strach. Strach, kiedy sielanka się skończy. Strach, kiedy szczęście pryśnie jak bańka z taniego mydła. Bardzo trudnym momentem będzie ten, kiedy po raz pierwszy powiesz przyjaciółce albo mamie. Jeszcze trudniej będzie wtedy, kiedy przestaniesz im mówić, bo skumasz, że jedyna rada jaką mają dla ciebie to ocknij się i go zostaw. Ale nie będziesz umiała tego zrobić. Już teraz to wiesz, a przecież to dopiero początek. 
Jak wróci bez dokumentów to pamiętaj, żeby jak najszybciej, kiedy tylko wytrzeźwieje, wysłać go do najbliższego USC. Niech zgłosi zaginięcie dowodu. Będzie ci dziękował.
Jak zablokuje sobie kartę bankomatową, bo najebany nie będzie w stanie wbić PIN-u, to nie przejmuj się zbytnio jego zarzutami, że to ty specjalnie zablokowałaś mu dostęp do siana. Do jego siana!
Jak przyjdzie do domu pobity i zakrwawiony to nie żałuj go jakoś szczególnie. Dostał wpierdol, bo sobie zasłużył.
Jak będziesz miała choćby cień obawy, że kłamie, to ufaj sobie. Nigdy nie nabieraj się na jego piękne puste słowa. Potrafi, co nie?
Jak zacznie rzygać to możesz być pewna, że będzie przynajmniej kilka dni spokoju. A jeśli będzie rzygał żółcią, spokoju będzie jeszcze więcej. Niestety, rzadko rzyga.
A jak po pijaku złamie sobie nogę, np. w trzech miejscach i z przemieszczeniem, to pamiętaj, proszę, że na śniadanie lubi kaszkę mannę.




21.02.2013

independence

Jestem tu po to, żeby zaraz mnie nie było. Zatrzymałam się na chwilę, na moment krótki i nie chcę niczego przedłużać. Zbyt wiele już zdarzeń przeciągałam w czasie ze strachu albo z miłości. Nie wolno mi ugrzęznąć znowu. Nie tutaj. Nie teraz. Nie z tobą.