No i cześć, no i chuj. Doprecyzowano niedopowiedzenia. Opowiedziano zakurzone. Przywołano zapomniane. Zdarzają się sploty sytuacji tak cholernie niepotrzebne i dziwne, że nie wymyśliłby ich nawet Lem. Serio, był fantastą? I niby wszystko ok, ale kurwa! Dlaczego tak bardzo musiałam mieć rację?
Eeee? Daj spokój, wszystko to nic! Dużo gorzej jak YouTube puści Ci przypadkiem Rycha Peję. To jest dramat, a nie jakieś tam zaszłe chuje muje. Chuje.