Błagam cię. Chłopie, no nie bądź taką cipką. O co ci w ogóle chodzi? Jak tak dalej pójdzie, to twój numer będzie kolejnym "nie odbierać". Aż żal dupę ściska. Co jest z wami? Gdzie jest ten wasz testosteron? Gdzie instynkt łowcy? Gdzie gen zdobywcy? Godność? Zerżnęłam ciebie. Po prostu. W czym widzisz problem? Ze mną nie trzeba chodzić. Widzisz, ja nie chcę. Naprawdę nie są konieczne te kurnikowe zaloty, to kogucie stroszenie piórek, to pianie, to gdakanie. Bzykanie to nie metafizyka, wiesz? Daj spokój. Nie wierzę ani w nigdy, ani w na zawsze. Normalny facet by się cieszył i nie truł dupy. Dupa nie jest od trucia - gdybyś jeszcze się nie zorientował. Nie dociera, widzę. Róże? Wypierdalaj z tymi banałami to raz, a dwa - wolę tulipany. Nie trafiłeś. Nie miałeś zresztą trafiać. Po prostu zniknij, bo nic z tego nie będzie. Boję się? Jasne, że się boję! Dlaczego? Bo jedyny facet, z którym postanowiłam się kochać, wyruchał mnie... w serce. I to dopiero jest prawdziwy, jebany banał...
O ja pierdolę. Doszczętnie przejęty jestem szczerością! Podziwiam.
OdpowiedzUsuń