2.07.2013

hardcore08

Pobudka bez ostrzeżenia. Pragnienie, ból gardła, pęcherz, wszystko na raz. Nie ma fajek. Nie ma kurwa fajek. Wóda tfu woda. Pić. Nie ma sorry, głowa boli, boli, boli, boli w chuj. Nieprzytomność. Gorzkie nieogarnięcie. Słodkie wyrzuty sumienia. Makijaż wczorajszy, niewyraźny, rozmyty, agresywny dużo mniej. Siniak. Dwa. Gdzie jest kolczyk? I gdzie są kurwa fajki? Bez fajki się nie da, bez fajki nie można, bez fajki nikt nie wyjdzie stąd żywy. Ciuchy z podłogi gwałtownie zbierane. Brak sił na gwałtowne zbieranie. Rozjebanie. Niechcący rym tkwiący w prozie. Bez litości. Spojrzenie zbyt głośne. Słowo zamglone. Uciekać jak najwolniej. Śpi. Wczoraj basy, kwasy, hałasy. Wczoraj oczy, nogi, ręce. Wczoraj kocha, nie kocha, teatr. Dzisiaj pobudka bez ostrzeżenia.



3 komentarze:

  1. Czuję klimat tej notki! "basy, kwasy, hałasy" <3 I jeszcze ta piosenka, którą z R. codziennie sobie puszczamy. Kurde, co za uzależnienie - od smaku wolności i życia, rozluźnienia chwili. Jak byś to nazwała?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedojrzałość?:P albo... hm to takie ulotne, czytam Twój komentarz i czuję jakieś dźwięki, w głowie pulsują obrazy, ale nie znajduję na to nazwy. Niejeden by to wyśmiał, a ja mogłabym takiemu niejednemu odpowiedzieć "kij ci w oko";) ... się żyje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I widzisz, bo każdej z nas słowa, które wypowiadamy, podpowiadają inne historie obrazkowo-muzyczne. Tak czy siak, niesie ta piosenka ze sobą pozytywne rytmy. Mi się trochę kojarzy z taką licealną, wakacyjną miłością. Ciepłe lato, zapach lasu, wilgoć ciągnąca od jeziora itepe itede. Może właśnie ta niedojrzałość jest dobrym uzupełnieniem mojej wizji:) SIĘ ŻYJE!:)

    OdpowiedzUsuń