Chcę powiedzieć bezczelnie "nie cackaj się ze mną", ale on przeszywa mnie barwą oczu złych, zepsutych, figlarnych i mogę już tylko spuścić wzrok zmieszany, zarumieniona. Gdyby nie okulary słoneczne, wiedziałby zbyt wiele. Gdybym nie gadała o wszystkim, powiedziałabym o najważniejszym. Więc sączę browar, śmieję się zbyt głośno i trochę nerwowo nakręcam włosy na palec. A niech się trochę ze mną pocacka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz